wanabee CC

Droga do celu – zostać stewardessą

Archive for the month “Luty, 2013”

Pomoc językowa

Bratnia dusza znów pomogła. Tym razem odkryła, że istnieje kurs angielskiego tylko dla załogi pokładowej. W życiu bym nie wpadła na pomysł, że ktoś dla tak małej grupy ludzi będzie chciał robić podręcznik (i jeszcze liczył na zysk!). Tu podaję link do chomika:

http://chomikuj.pl/Brtk19925/J*c4*98ZYKI+OBCE/Angielski/Course+Book/Zawodowy+-+Cabin+Crew/English+for+Cabin+Crew

Użytkownik ma też kilka innych ciekawych pozycji przygotowanych dla hotelarstwa czy turystyki, także w innych językach. Mnie interesuje pozycja z języka francuskiego, ale widziałam też hiszpański czy włoski.

Szare komórki (te od lingwistyki) ruszyły do pracy!

Reklamy

Emirates w Warszawie

Emirates w Warszawie

6 lutego linie lotnicze Emirates po raz pierwszy wylądowały oraz wystartowały z pasażerami wsiadającymi w Warszawie. Pierwsze lądowanie awaryjne odbyło się w grudniu, natomiast w środę sporo się działo wokół tego lotu. Panie od chek-in rozdawały lecącym gadżety (przypinki do marynarki, zawieszki do bagaży), a na sam lot (z tego, co udało się dowiedzieć) też zostały zapowiedziane różne atrakcje.

Przez najbliższe dni Emirates proponuje spore zniżki, m.in. można polecieć do Dubaju w klasie ekonomicznej w cenie biletu do Paryża popularnych linii europejskich (ok. 1500zł).

OD wybrany

Wciąż zastanawiałam się, który Open Day wybrać: ten bliżej, w bardziej znanym mi mieście, czy ten dalej, ale za to organizowany w tygodniu? Po długich przemyśleniach i paru dyskusjach na ten temat z moją airlinową bratnią duszą A, zdecydowałyśmy się na miasto bardziej nam obce, z Open Day w tygodniu. Uznałyśmy, że spodziewamy się mniejszej ilości chętnych w tygodniu niż w sobotę, i że łatwiej będzie być zauważonym. Dodatkowo spodziewamy się też mniejszego czekania, co nie wymęczy nas tak bardzo jak ostatnio. Ostatnio, kiedy zobaczyłam nagle gburowatą rekruterkę, tak mnie zaskoczyła, że straciłam swoje nastawienie, naturalny uśmiech, a zyskałam większe tętno, nerwowość i sztuczny uśmiech. Jak się można domyślać, nie była to dobra strategia 😉

Tym razem mamy nadzieję na więcej szczęścia – dojść do Final Interview, po którym nie chcemy dopuszczać do siebie myśli, że mieliby do nas nie zadzwonić 🙂

W międzyczasie muszę zaktualizować biznesową garderobę. Moja marynarka zaczyna wyglądać jak prostokąt na mnie (a nie dopasowany żakiecik), koszule obie już poszarzały i też są o rozmiar lub dwa za luźne, a spódnice dwa tygodnie temu musiałam zwężać tymczasowo na agrafki o na pewno ponad 5cm. W związku z tym szykuje się wizyta u krawcowej, co mnie bardzo cieszy. Przy odbieraniu ubrań czuję się jakby z malucha mechanik mi zrobił nowego smarta 🙂 A to wszystko za takie grosze, że nawet nie chcę sprawdzać, ile by kosztował mnie nowy komplet biznesowy.

Odliczanie rozpoczęte!

Research

Znów spędziłam 2 dni na czytaniu wszystkiego, czego jeszcze nie przeczytałam. Nowy przypływ motywacji (może nie do studiów akurat…) napoił mnie energią. Już nie mogę się doczekać następnego spotkania!

Cierpliwość

Czas mija, a status na stronie się nie zmienia od mojego Open Day. Ciekawe czy dokładnie po 6ciu miesiącach, czy wcześniej, zmieni się na: możesz aplikować ponownie, a może aktualny status będę miała już po wieki 😉

Trudno mi wytrzymać w mojej pracy, jest bardzo nudna i monotonna. W wolnych chwilach marzę o tym, że już niedługo mogłabym być w Dubaju.

Trzymajcie się ciepło (teraz to już nie takie trudne),

Paulina

Post Navigation