wanabee CC

Droga do celu – zostać stewardessą

Research

Znów spędziłam 2 dni na czytaniu wszystkiego, czego jeszcze nie przeczytałam. Nowy przypływ motywacji (może nie do studiów akurat…) napoił mnie energią. Już nie mogę się doczekać następnego spotkania!

Cierpliwość

Czas mija, a status na stronie się nie zmienia od mojego Open Day. Ciekawe czy dokładnie po 6ciu miesiącach, czy wcześniej, zmieni się na: możesz aplikować ponownie, a może aktualny status będę miała już po wieki 😉

Trudno mi wytrzymać w mojej pracy, jest bardzo nudna i monotonna. W wolnych chwilach marzę o tym, że już niedługo mogłabym być w Dubaju.

Trzymajcie się ciepło (teraz to już nie takie trudne),

Paulina

Noworocznie

Ciekawy grudzień. Wkręcam się w nowy projekt blogerski, tym razem filmowo. Niestety tworzenie ‚wpisów’ filmowych zajmuje duuużo więcej czasu niż planowałam. Ale wprawię się 😉

Na blogu bakess.wordpress.com czytam właśnie przeżycia z pierwszych dni w Dubaju. Nie potrafię nic innego myśleć jak: „Jestem TAKA zazdrosna!” (ale w tym dobrym sensie).

W Nowy Rok weszłam na znak Emirates – w czerwonej szmince. W tym roku nie będę się poddawać i spróbuję tyle razy ile będę mogła – najbliższy w marcu 🙂

Życzę wszystkim pozytywnym, żeby swój pozytywizm dzielili, żeby go pomnożyć 🙂

Odkrycie roku

http://www.naturallycurly.com/hair-types

 

Całe życie męczyłam swoje włosy silikonami i SLS (sodium lauryl/lauryth sulfate). Po tym odkryciu już wiem, czemu moje włosy tak ładnie i wyjątkowo się kręcą tylko w wilgotnym klimacie, a ostatnio nieomal wyglądają na puszące się płasko leżące wspomnienie po falowanych włosach 😉

Polecam sprawdzić dokładnie opisy wszystkich typów przed zaszufladkowaniem się.

Dobre Buty

Ile w życiu codziennym mogą zmienić dobre buty.

W dobrych butach chodnik nie wydaje się taki szary i krzywy jak zwykle, a świat zdaje się być o niebo przyjaźniejszy niż na co dzień.

Nagle na ulicy dostrzegam masę uśmiechów, pięknych włosów i ciał, wzruszam się historiami ludzi mijających mnie w ułamkach sekund. Widzę w nich te historie (wymyślone przeze mnie, ale pasujące jak ulał, jak w dobrym scenariuszu historie głównych bohaterów) zamiast kościstych na co dzień łokci.

W dobrych butach brzydka i szara listopadowa Warszawa (jak zwykłam o niej myśleć) wydaje się nawet urokliwa.

Miłe doświadczenie ta zmiana czarnych cichobiegów na Dobre Buty.

Widziałam dziś na ulicy niezwykły płaszcz – z rzędem guzików tak z przodu, jak i z tyłu. Bardzo mnie korciło, żeby zapytać właścicielkę, czy nie obawia się, że ktoś ją zapnie z tyłu.

Mijają dni

Bardzo się cieszę, że byłam na tym Open Day’u. Poznałam kogoś bliskiego mi usposobieniem. „A” jest niesamowicie miła i wierzę, że fantastycznie by się z nią pracowało na pokładzie 🙂

Z ostatnich wieści – bywa, że osoby, które nie odczekały „obowiązkowych” 6 miesięcy od jednego zgłoszenia do drugiego, dostały się. W związku z tym poważnie zastanawiam się razem z „A”, czy by przypadkiem nie zaryzykować. W sumie to nawet nie ma ryzyka – i tak musimy czekać, i tak.

Ten Poranek

Plan działań był dokładnie ułożony. Miałam przygotowane śniadanie, strój, kosmetyki, dokumenty. Niczym nie musiałam się martwić. Spokojnie zdążyłam na autobus. Pierwszy raz szłam na taki ‚egzamin’ czując, że zrobiłam wszystko, aby się dobrze przygotować (tego dnia i przez poprzednie tygodnie).
Myślałam, że przyjdę jako jedna z pierwszych (pół godziny przed czasem), ale już w autobusie widziałam parę osób szykujących się w to samo miejsce co ja. Na światłach zrobił się już mały tłumek. Czyli rywalizacja będzie ciężka – dużo osób przyszło dobrze przygotowanych. Po wejściu do hotelu miałam okazję przyjrzeć się konkurencji. Zmiażdżyli mnie. Miałam nadzieję, że jakaś 1/3 z nich będzie mniej przygotowana. Na prawdę.
Spotkanie się opóźniało (chyba ze względów technicznych), w tym czasie mogłam pogawędzić z paroma osobami. A jednak. Nie byli tak przygotowani – przyszli ubrani dobrze, ale wiedzy o linii mieli tyle ile konieczne – minimum. (Z perspektywy czasu myślę nawet, że byłam ZBYT dobrze przygotowana).
Dzień w głównej mierze upłynął na oglądaniu materiałów promocyjnych linii lotniczej i na czekaniu. Pomiędzy tym była około minutowa rozmowa z rekruterką. Jedna z rekruterek wciąż jest stewardessą, druga (ta, z którą rozmawiałam) to pracownik działu Rekrutacji. Już w trakcie tej rozmowy można wywnioskować, czy zadzwonią do Ciebie wieczorem, czy jednak telefon będzie milczał. Niestety mój milczał.

Na telefon oczekiwałam z dwiema dziewczynami, które poznałam na rekrutacji – 5h czekania minęło jak 5min. Rewelacyjnie byłoby z nimi pracować. Do nich rekruterka zadzwoniła, następnego dnia dziewczyny walczyły o miejsce na Assessment Day. Niestety odpadły na pierwszym i drugim etapie. Dla nas następna szansa dopiero na wiosnę (trzeba odczekać pół roku).

Co teraz? Muszę się nauczyć trochę pokory. Byłam zbyt pewna siebie, zbyt spokojna, że zaproszona zostanę chociaż na AD. I możliwe, że moje studia w trakcie też są przeszkodą. To wszystko co przychodzi mi do głowy, co mogło pójść źle.

A tymczasem szukam pracy 😉

Strój na Open Day

Robi się nerwowo. Sprawdziłam dojazd do miejsca spotkania. Skserowałam i wydrukowałam wszystkie potrzebne dokumenty. Wywołałam zdjęcia. Powoli tworzę plan zadań na Ten Poranek. Odebrałam z pralni strój na Open Day. Sama się zdziwiłam jak bardzo różni się moje prasowanie od tego, jak to robią profesjonalistki.

 

Strój wymagany przez linię nosi nazwę ‚Business Attire’. W internetach pełno jest instrukcji, co wolno, a czego nie wolno założyć, gdy taki strój jest wymagany. Przedstawię najważniejsze elementy takiego stroju:

1. Kostium ze spódnicą lub spodniami – ciemny, dobrze skrojony, dopasowany, najlepiej wysokiej jakości.

2. Koszula – jasna, zapięta tak, aby nie pokazywać dekoltu

3. Rajstopyw cielistym kolorze, niezbyt świecące, raczej cienkie

4. Butyz zakrytymi palcami, ciemne, skórzane, na niskim obcasie (ok 5cm)

5. Dodatki – lepiej bez niż zbyt zwracające uwagę, mogą być małe kolczyki (sztyfty), delikatny łańcuszek, bransoletki lepiej sobie odpuścić – zwykle wydają dźwięki lub zbytnio się poruszają przy gestykulowaniu, zegarek prosty, z czytelną tarczą, na bransolecie lub czarnym pasku, jeśli konieczne jest założenie paska, to najlepiej wybrać taki, który wtopi się w tło stroju (np czarny do czarnego żakietu)

6. Makijażdelikatny, elegancki, żadnych mocnych kolorów, preferowany tylko ukrywający wady, bez zbytniego podkreślania czegokolwiek

7. Fryzura –  gładka, elegancka, może być kok lub kucyk (lepszy wtedy wyprostowany), akcesoria wybrać najlepiej niewidoczne (np brązowe dla szatynki, czarne dla brunetki*)

http://tcbsolutions.net/Proper_Attire_and_etiquette_for_men_and_women.pdf

http://www.ehow.com/about_5042301_business-attire_.html

http://smallbusiness.chron.com/difference-between-business-casual-business-attire-24536.html

 

Oczywiście linia lotnicza określiła dokładniej, co jest zalecane: spódnica/sukienka do kolan. Chodzi o to, że uniform tej linii lotniczej zawiera spódnicę tej długości, i Rekruterzy chcą być pewni, że nie masz żadnych widocznych blizn/tatuaży etc.

 

* – Znając język francuski typowe nazewnictwo włosów czarnych jako ‚brunatnych’ wydaje mi się mylące: http://translate.google.pl/#fr/pl/brun

Póki co nie rozwiązałam jeszcze tej zagadki skąd ten błąd w rozumowaniu 🙂

Answer

Przyszła. Delikatna, niewiele obiecująca, ale jest! Odpowiedź od Kierownika Rekrutacji. Zaprasza na dni otwarte, więc nic wielkiego, ale miło jednak dostać takie zaproszenie. Potwierdza jakiekolwiek zainteresowanie moim formularzem.

 

Na dzień otwarty należy przynieść:

– CV (nie muszę chyba dodawać, że po angielsku?)

–  zdjęcia. W mailu napisali tylko ‚zdjęcie’, ale z moich wcześniejszych informacji wynika, że należy przynieść taki komplet jaki był dodawany do formularza + zdjęcie nieformalne, naturalne, np z wakacji. Zdjęć portretowych należy przynieść 4 sztuki w rozmiarze 35x45mm, pozostałych po jednej sztuce. Zdjęcie nieformalne powinno pokazywać Cię pojedyńczo (bez towarzystwa), bez używek, z pełnym uśmiechem, tak jak na pozostałych.

 

W moim przypadku następuje kłopot ze zdjęciem nieformalnym, bo mimo, że mam takich mnóstwo, to na żadnym nie mam pełnego uśmiechu, do którego nie jestem przyzwyczajona. W związku z tym, chyba trzeba będzie zrobić nowe 🙂

Przygotowania

Kolejne dni nie przynoszą żadnych wieści. Mimo wszystko za tydzień będzie Open Day, na którym i tak zamierzam się pojawić. Dni spędzam głównie na przygotowaniach – czytam wszelkie informacje, próbuję odpowiadać na pytania rekrutacyjne, szukam wskazówek. Mam taki pomysł, aby nagrać się, kiedy odpowiadam na te przykładowe pytania – podczas Tej rozmowy powinnam pokazać, jak mniej więcej będę się zachowywać przy pasażerach i chcę się upewnić, że będzie to dobry widok 🙂

Post Navigation