wanabee CC

Droga do celu – zostać stewardessą

Archive for the tag “airline”

OD wybrany

Wciąż zastanawiałam się, który Open Day wybrać: ten bliżej, w bardziej znanym mi mieście, czy ten dalej, ale za to organizowany w tygodniu? Po długich przemyśleniach i paru dyskusjach na ten temat z moją airlinową bratnią duszą A, zdecydowałyśmy się na miasto bardziej nam obce, z Open Day w tygodniu. Uznałyśmy, że spodziewamy się mniejszej ilości chętnych w tygodniu niż w sobotę, i że łatwiej będzie być zauważonym. Dodatkowo spodziewamy się też mniejszego czekania, co nie wymęczy nas tak bardzo jak ostatnio. Ostatnio, kiedy zobaczyłam nagle gburowatą rekruterkę, tak mnie zaskoczyła, że straciłam swoje nastawienie, naturalny uśmiech, a zyskałam większe tętno, nerwowość i sztuczny uśmiech. Jak się można domyślać, nie była to dobra strategia 😉

Tym razem mamy nadzieję na więcej szczęścia – dojść do Final Interview, po którym nie chcemy dopuszczać do siebie myśli, że mieliby do nas nie zadzwonić 🙂

W międzyczasie muszę zaktualizować biznesową garderobę. Moja marynarka zaczyna wyglądać jak prostokąt na mnie (a nie dopasowany żakiecik), koszule obie już poszarzały i też są o rozmiar lub dwa za luźne, a spódnice dwa tygodnie temu musiałam zwężać tymczasowo na agrafki o na pewno ponad 5cm. W związku z tym szykuje się wizyta u krawcowej, co mnie bardzo cieszy. Przy odbieraniu ubrań czuję się jakby z malucha mechanik mi zrobił nowego smarta 🙂 A to wszystko za takie grosze, że nawet nie chcę sprawdzać, ile by kosztował mnie nowy komplet biznesowy.

Odliczanie rozpoczęte!

Noworocznie

Ciekawy grudzień. Wkręcam się w nowy projekt blogerski, tym razem filmowo. Niestety tworzenie ‚wpisów’ filmowych zajmuje duuużo więcej czasu niż planowałam. Ale wprawię się 😉

Na blogu bakess.wordpress.com czytam właśnie przeżycia z pierwszych dni w Dubaju. Nie potrafię nic innego myśleć jak: „Jestem TAKA zazdrosna!” (ale w tym dobrym sensie).

W Nowy Rok weszłam na znak Emirates – w czerwonej szmince. W tym roku nie będę się poddawać i spróbuję tyle razy ile będę mogła – najbliższy w marcu 🙂

Życzę wszystkim pozytywnym, żeby swój pozytywizm dzielili, żeby go pomnożyć 🙂

Post Navigation